- Zupy i buliony
- 14 września 2026
Hot pot rośnie w siłę. Zamiast gotowej zupy stawiasz bulion na stole i każdy gotuje w nim własne składniki
Zamiast podawać każdemu gotowe danie, na środku stołu ustawia się garnek z gorącym bulionem. Obok pojawiają się cienko pokrojone mięso, tofu, grzyby, warzywa, makaron, owoce morza i kilka sosów. Każdy wybiera to, na co ma ochotę, wkłada składniki do bulionu i wyławia je, gdy są gotowe. Tak w największym uproszczeniu wygląda hot pot - sposób jedzenia od dawna niezwykle popularny w Chinach i innych częściach Azji, który coraz mocniej przebija się również do zachodnich restauracji i domowych kuchni. Jego sukces dobrze wpisuje się w modę na posiłki, które są jednocześnie jedzeniem, spotkaniem i aktywnością wykonywaną wspólnie przy stole.
Skalę zainteresowania pokazują między innymi dane Yelp. W prognozie trendów na 2026 rok wyszukiwania dotyczące lokali all-you-can-eat z Korean BBQ i hot potem wzrosły łącznie o 591 procent, a zainteresowanie bufetami o 252 procent. Jednocześnie pojawia się coraz więcej poradników pokazujących, że podobne doświadczenie można zorganizować bez restauracji. Wystarczy przenośna płyta indukcyjna lub palnik, odpowiedni garnek, bulion oraz zestaw składników. Hot pot staje się więc ciekawą alternatywą zarówno dla klasycznej kolacji, jak i imprezowego fondue - tylko zamiast topionego sera w centrum znajduje się aromatyczny, cały czas gotujący się wywar.
Co to jest hot pot i dlaczego nie jest po prostu zwykłą zupą?
Najważniejsza różnica polega na tym, że hot pot nie przychodzi na stół jako skończone danie. Garnek z bulionem pozostaje cały czas podgrzewany, a surowe lub częściowo przygotowane produkty leżą osobno. To goście decydują, co i w jakiej kolejności ugotować. Cienki plaster wołowiny może potrzebować zaledwie krótkiej chwili, podczas gdy grzyby, tofu, kapusta czy kulki rybne mogą pozostać w wywarze znacznie dłużej. Bulion zmienia przy tym smak w trakcie posiłku, ponieważ przejmuje aromaty kolejnych produktów. Pod koniec kolacji może być znacznie bardziej intensywny niż w chwili, kiedy garnek pojawił się na stole.
Właśnie dlatego hot pot jest bardziej metodą wspólnego gotowania niż konkretnym przepisem na zupę. Istnieją dziesiątki regionalnych odmian wykorzystujących zupełnie inne wywary i składniki. Najbardziej rozpoznawalny na świecie jest prawdopodobnie czerwony, niezwykle pikantny hot pot z Chongqingu, którego bazę tworzą między innymi chili, pieprz syczuański oraz tradycyjnie tłuszcz wołowy. Obok niego funkcjonują znacznie delikatniejsze wersje grzybowe, pomidorowe czy z klarownym bulionem. Popularne są też dzielone garnki, dzięki którym przy jednym stole można jednocześnie gotować w ostrej i łagodnej bazie.
Dlaczego hot pot stał się jednym z rosnących trendów kulinarnych 2026 roku?
Hot pot odpowiada na kilka współczesnych trendów jednocześnie. Po pierwsze, jest niezwykle elastyczny. Przy jednym stole może jeść osoba uwielbiająca wołowinę, ktoś unikający mięsa oraz ktoś, kto najbardziej lubi makaron i warzywa. Nie trzeba przygotowywać trzech całkowicie odmiennych dań - zmieniają się głównie produkty wrzucane do wspólnego bulionu. Po drugie, jedzenie trwa dłużej niż typowy obiad. Kolejne składniki są gotowane małymi porcjami, dzięki czemu kolacja naturalnie staje się wydarzeniem towarzyskim i daje więcej czasu na rozmowę.
Takie zachowanie widać również w danych dotyczących restauracji. Yelp wskazał na bardzo silny wzrost zainteresowania formatami łączącymi wspólne jedzenie z aktywnym udziałem gości. Wyszukiwania all-you-can-eat Korean BBQ i hot pot wzrosły w analizowanym okresie o 591 procent. Nie jest to statystyka pokazująca globalny wzrost samego hasła „hot pot”, lecz mocny sygnał dotyczący amerykańskiego rynku gastronomicznego. Jednocześnie nowe lokale hot pot nadal pojawiają się w kolejnych miastach, a media kulinarne coraz częściej pokazują wersję domową. Moda ma więc zarówno wymiar restauracyjny, jak i konsumencki.
Jak zrobić hot pot w domu i jaki sprzęt jest naprawdę potrzebny?
Wbrew pierwszemu wrażeniu nie trzeba kupować profesjonalnego stołu restauracyjnego z wbudowanym palnikiem. Najprostszy zestaw składa się z przenośnej płyty indukcyjnej ustawionej na środku stabilnego stołu oraz szerokiego, niezbyt wysokiego garnka. Ważne, aby każdy siedzący przy stole mógł stosunkowo łatwo dosięgnąć składników. Popularne są specjalne garnki dzielone przegrodą na dwie części. Pozwalają zagotować obok siebie na przykład bardzo pikantny bulion syczuański i łagodną bazę grzybową albo pomidorową. Alternatywą może być bezpieczny palnik gazowy przeznaczony do użytku przy stole.
Najwięcej pracy wykonuje się właściwie przed rozpoczęciem posiłku. Mięso trzeba pokroić w cienkie plastry, większe warzywa podzielić na kawałki, umyć grzyby i przygotować tofu oraz pozostałe dodatki. Sam bulion można zrobić od początku, ale osoby rozpoczynające przygodę z hot potem coraz częściej korzystają z gotowych koncentratów i baz. To właśnie dostępność takich produktów bardzo obniżyła barierę wejścia. Zamiast odtwarzać wieloskładnikowy syczuański wywar, można rozpuścić przygotowaną bazę w wodzie lub bulionie, dodać własne aromaty i skupić się na wyborze składników. Dzięki temu organizacja hot potu przypomina bardziej przygotowanie deski produktów niż gotowanie wielodaniowej kolacji.
Jakie składniki najlepiej przygotować do domowego hot potu?
Kluczem jest różnorodność tekstur. Z mięsa dobrze sprawdzają się bardzo cienkie plastry wołowiny, jagnięciny lub wieprzowiny, ponieważ szybko gotują się w bulionie. Można wykorzystać również krewetki, filety rybne, kulki rybne oraz inne owoce morza. Drugą dużą grupę stanowią produkty sojowe: klasyczne tofu, tofu smażone, skórki tofu i różnego rodzaju przetwory sojowe bardzo dobrze chłoną smak wywaru. Następnie pojawiają się grzyby - enoki, shiitake, boczniaki czy shimeji - oraz warzywa, takie jak kapusta pekińska, pak choi, szpinak, rzodkiew, kukurydza czy korzeń lotosu.
Na zakończenie często gotuje się produkty skrobiowe, które wykorzystują bulion wzbogacony już smakiem pozostałych składników. Mogą to być makarony pszenne, ryżowe, udon, vermicelli, kluski ziemniaczane albo ryż. Taka kolejność nie jest sztywną zasadą - każdy stół może wyglądać inaczej. Jedną z największych zalet hot potu jest właśnie możliwość wykorzystania tego, co znajduje się w lodówce. Domowe poradniki podkreślają, że nie ma jednej obowiązkowej listy produktów. Istotniejsze jest przygotowanie kilku kategorii składników, dzięki którym każdy może sam stworzyć własną kombinację.
Jaki bulion wybrać do hot potu, jeśli nie lubimy bardzo ostrego jedzenia?
Globalna popularność hot potu bywa mocno związana z obrazem czerwonego bulionu pokrytego chili i pieprzem syczuańskim, ale jest to tylko jedna z wersji. Chongqing rzeczywiście słynie z intensywnego, tłustego i pikantnego wywaru, którego charakterystycznym elementem jest połączenie ostrości chili z powodującym mrowienie pieprzem syczuańskim. Regionalna tradycja Chongqingu obejmuje jednak również różnego rodzaju warianty, a współczesne restauracje oferują bardzo szeroką gamę baz. Popularne są między innymi delikatne wywary grzybowe, pomidorowe, ziołowe, drobiowe i rybne.
Dobrym rozwiązaniem dla grupy o różnych preferencjach jest tzw. yuan yang, czyli garnek podzielony na dwie części. Jedna może zawierać intensywną bazę mala, a druga delikatniejszy wywar. Dzięki temu osoba niejedząca ostro nie musi rezygnować z całego doświadczenia. Taki podział ma dodatkową zaletę w domu: można stworzyć dwie zupełnie inne kombinacje smakowe bez przygotowywania dwóch osobnych posiłków. Współczesny hot pot coraz bardziej opiera się właśnie na personalizacji, co może być jednym z powodów jego międzynarodowego sukcesu. W jednym garnku nie trzeba uzgadniać jednego smaku dla całej grupy.
Czym hot pot różni się od shabu-shabu, malatang i koreańskiego barbecue?
Najbliższym krewnym hot potu jest japońskie shabu-shabu. Tam również na stole stoi garnek z gorącym płynem, ale bulion jest zazwyczaj znacznie delikatniejszy, a jednym z najważniejszych elementów są cienkie plastry mięsa przeciągane przez wywar zaledwie przez kilka sekund. Sama nazwa nawiązuje do ruchu wykonywanego podczas „płukania” mięsa w gorącym bulionie. Chiński hot pot jest pojęciem znacznie szerszym i może wykorzystywać bardzo intensywne, tłuste, ostre albo aromatyczne bazy oraz ogromną liczbę produktów gotowanych przez różny czas.
Malatang wywodzi się z podobnej tradycji smakowej, lecz sposób podania jest inny. Klient najczęściej sam wybiera składniki, które następnie są ważone i gotowane dla niego przez obsługę w jednej porcji. Z tego powodu malatang bywa określany jako osobisty hot pot. W 2026 roku również on przeżywa globalną falę popularności. Korean BBQ różni się natomiast metodą obróbki - produkty trafiają na grill umieszczony na stole zamiast do bulionu. Wszystkie te formaty łączy jednak kluczowy element obecnego trendu: gość przestaje być wyłącznie odbiorcą gotowego talerza i sam uczestniczy w komponowaniu lub przygotowaniu posiłku.
Jak przygotować sos do hot potu i dlaczego każdy może zrobić własny?
Bulion jest tylko jedną warstwą smaku. Po ugotowaniu mięso, tofu czy warzywa bardzo często trafiają najpierw do niewielkiej miseczki z indywidualnym sosem. Tutaj możliwości są niemal nieograniczone. Popularną bazą może być pasta sezamowa lub masło orzechowe rozcieńczone sosem sojowym, olejem sezamowym i niewielką ilością wody. Można dodać czosnek, szczypiorek, kolendrę, ocet, chili, olej chili czy sos ostrygowy. W innych odmianach pojawia się prostsze połączenie oleju sezamowego, czosnku i ziół. Nie istnieje jeden sos odpowiedni dla wszystkich stylów hot potu.
W restauracjach popularne są całe bary z dodatkami, w których każdy przygotowuje własną mieszankę. Ten sam pomysł łatwo przenieść do domu, ustawiając kilka niewielkich miseczek z sosami i przyprawami. Dzięki temu można rozwiązać jeden z najczęstszych problemów podczas gotowania dla większej grupy: różne oczekiwania smakowe. Jedna osoba może przygotować bardzo pikantny sos z chili, druga kremowy sezamowy, a trzecia ograniczyć się do sosu sojowego, octu i szczypiorku. Hot pot personalizuje więc nie tylko zawartość garnka, ale również smak każdego pojedynczego kęsa.
Czy hot pot jest dobrym sposobem na wykorzystanie warzyw i resztek z lodówki?
Tak, choć warto rozróżnić świadome wykorzystanie produktów od wrzucania do garnka wszystkiego bez zastanowienia. Konstrukcja hot potu szczególnie dobrze sprawdza się przy warzywach, które pozostały po innych posiłkach. Kilka liści kapusty, pół opakowania grzybów, marchew, cebula dymka, szpinak czy tofu mogą stworzyć pełnoprawny zestaw dodatków. Podobnie można wykorzystać zamrożone pierożki, kulki rybne albo porcję makaronu. W porównaniu z klasycznym przepisem nie trzeba posiadać dokładnie określonej gramatury każdego produktu, ponieważ każdy składnik jest gotowany oddzielnie.
Jest to również powód, dla którego wersja domowa może okazać się ekonomiczna przy większej liczbie osób. Zamiast kupować każdemu oddzielne danie, można przygotować kilka rodzajów niedrogich warzyw, tofu, makaron oraz mniejszą ilość droższego mięsa czy owoców morza. W społecznościowych dyskusjach osoby regularnie przygotowujące hot pot w domu często wskazują właśnie cenę i możliwość pełnej kontroli nad produktami jako przewagę nad restauracją. Nie jest to twardy dowód ekonomiczny, bo koszty zależą od składników, ale sama konstrukcja dania daje bardzo dużą swobodę w dopasowaniu budżetu.
Jak bezpiecznie przygotować hot pot z surowym mięsem przy wspólnym stole?
Interaktywny sposób jedzenia ma jedną wadę: odpowiedzialność za prawidłowe ugotowanie produktów częściowo przechodzi z kucharza na gości. Surowe mięso i owoce morza powinny znajdować się na osobnych talerzach i nie należy używać tych samych pałeczek do wkładania surowych produktów oraz jedzenia gotowych kawałków. Szczególnie przy drobiu, mielonym mięsie czy owocach morza nie warto kierować się wyłącznie tym, że zewnętrzna warstwa zmieniła kolor. Bulion powinien pozostawać odpowiednio gorący, a produkty wymagające dłuższej obróbki muszą rzeczywiście zostać ugotowane w środku.
Znaczenie ma również organizacja stołu. Najwygodniej przygotować oddzielne szczypce lub pałeczki przeznaczone wyłącznie do surowego mięsa oraz łyżki cedzakowe do wyjmowania gotowych produktów. Nie należy też bez końca uzupełniać garnka surowymi składnikami tuż przed zakończeniem posiłku, a następnie traktować pozostałego wywaru jak od razu gotowej zupy. Bulion mający kontakt z surowymi produktami powinien ponownie odpowiednio się zagotować. Hot pot może być bezpiecznym sposobem wspólnego gotowania, ale wymaga nieco większej uwagi niż posiłek, który wychodzi z kuchni już całkowicie przygotowany.
Czy domowy hot pot może stać się czymś więcej niż chwilową modą?
Ma ku temu dobre warunki, ponieważ jego atrakcyjność nie zależy wyłącznie od jednego viralowego składnika. Hot pot jest wielowiekową tradycją, a w Chongqingu stanowi element lokalnej tożsamości i został wpisany na miejską listę reprezentatywnych elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Współczesny świat odkrywa więc nie wymyślony przez media społecznościowe przepis, lecz istniejącą od pokoleń formę wspólnego jedzenia. W historycznym Chongqingu wokół garnka gromadzili się między innymi robotnicy portowi, a z czasem hot pot przeniósł się z ulicznych stanowisk do restauracji i stał się jednym z symboli miasta.
Nowością jest raczej globalny kontekst. Gotowe bazy bulionowe są łatwiej dostępne, sklepy azjatyckie działają również online, a niedrogą płytę indukcyjną można postawić praktycznie na każdym stole. W efekcie doświadczenie, które wcześniej wymagało wizyty w specjalistycznej restauracji, można odtworzyć w mieszkaniu. Dane Yelp pokazujące wzrost zainteresowania formatami hot pot i Korean BBQ o 591 procent sugerują, że konsumenci szukają właśnie takich społecznych i interaktywnych sposobów jedzenia. Hot pot może więc pozostać z nami dłużej niż jeden sezon - nie jako kolejna zupa, lecz jako sposób organizowania całego spotkania wokół jednego garnka.

